Szanowna Pani Minister! Zwracam się do Pani w sprawie dostępu do pełnej bazy Systemu

   Szanowna Pani Minister! Zwracam się do Pani w sprawie dostępu do pełnej bazy Systemu Informacji Podatkowej dla wszystkich obywateli.

   W sporze podatnika z aparatem skarbowym niebagatelne, a czasami decydujące znaczenie ma znajomość orzecznictwa sądowoadministracyjnego oraz stanowiska resortu finansów, wyrażanego przede wszystkim w publikowanych na stronach internetowych Ministerstwa Finansów tzw. interpretacjach organów podatkowych. Konieczność publicznego ogłaszania interpretacji wynikała poprzednio z brzmienia dodanego od 1 stycznia 2003 r. art. 14a § 5 Ordynacji podatkowej. Obecnie zapis ten zawiera art. 14b § 7 tej ustawy.

   Wydaje się, że minister finansów miał pełną świadomość wagi zaproponowanych przez parlament rozwiązań w zakresie informowania obywateli o zagrożeniach płynących z różnych sposobów interpretowania niezwykle przecież pokomplikowanego prawa podatkowego, gdyż wypełniając nakaz ustawowy, stworzył centralny System Informacji Podatkowej (SIP), znany wszystkim pod internetowym adresem http://sip.mf.gov.pl. Jednak, jak się okazuje, tworząc tę bazę danych, minister podzielił użytkowników systemu na ˝szarych obywateli˝ oraz ˝wtajemniczonych˝. Dostęp do SIP dla ˝szarych obywateli˝ został ograniczony niemal wyłącznie do wybranych interpretacji organów podatkowych i niewielkiej ilości wyroków sądowych. Dostęp dla ˝wtajemniczonych˝ (czytaj: zaufanych pracowników resortu finansów) zawiera przede wszystkim największą bodaj z istniejących bazę orzecznictwa sądowoadministracyjnego na tematy podatkowe. Baza ta tworzona jest w formie elektronicznej co najmniej od 2002 r., gdyż już w instrukcji nr 1/PR z dnia 3 grudnia 2002 r. (Dz.Urz.MF z 2002 r. nr 16, poz. 78, ze zm.) czytamy m.in., że: ˝Izby skarbowe i urzędy kontroli skarbowej są obowiązane przekazywać do Departamentu Systemu Podatkowego Ministerstwa Finansów tezy orzeczeń NSA, drogą elektroniczną, niezwłocznie po ich wydaniu˝ oraz że ˝Izby skarbowe są obowiązane umieszczać wyroki NSA w Systemie Informacji Podatkowej, niezwłocznie po ich otrzymaniu˝, a ˝urzędy kontroli skarbowej są obowiązane przekazywać wyroki NSA, niezwłocznie po ich otrzymaniu, do izb skarbowych o tych samych terytorialnych zasięgach działania˝ (§ 17 instrukcji). Obecnie kwestię przekazywania do bazy SIP przez izby skarbowe i celne każdego prawomocnego wyroku WSA oraz każdego wyroku NSA reguluje § 23 zarządzenia nr 19 Ministra Finansów z dnia 22 września 2005 r. (Dz.Urz.MF nr 10, poz. 102). Również departamenty Ministerstwa Finansów przekazują niezwłocznie prawomocne wyroki sądowe, w których sporządzono pisemne uzasadnienie, w sprawach ze skarg na decyzje Ministra Finansów, w celu zamieszczenia w Systemie Informacji Podatkowej (§ 24 zarządzenia).

   Zachodzi pytanie, w jakim celu minister finansów ograniczył dostęp do bazy SIP dla obywateli, czy miał do tego prawo oraz jaki charakter nosi ˝tajna˝ część bazy (czy ma charakter informacji publicznej). Odpowiedź na pierwsze pytanie nosi, niestety, cechy zarzutu. Nie można bowiem inaczej uzasadnić działań ministra, jak tylko chęcią zdobycia ˝przewagi˝ fiskusa nad obywatelami w sporach podatkowych. Skoro urzędnik skarbowy rozstrzygający sprawę podatkową ma wgląd do orzecznictwa sądowego niedostępnego dla zwykłego podatnika, to oczywistym jest jego uprzywilejowana pozycja w ewentualnym sporze z podatnikiem.

   Drugie pytanie ma charakter bardziej generalny. Oczywistym jest prawo resortu finansów do tworzenia statystyk i zestawień na użytek wewnętrzny oraz do korzystania z najlepszego oprogramowania prawniczego, które trudno uznać za informacje publiczne. Czym innym jednak jest zakup komercyjnego oprogramowania, a czym innym ciągłe wykorzystywanie swoich pracowników do tworzenia bazy danych SIP. Należy tu podnieść dwa aspekty całej sprawy: pierwszy to taki, że wszelkie działania resortu finansowane są za pieniądze podatników. Żadne ministerstwo nie ma ˝swoich˝ pieniędzy na jakiekolwiek działania. Wszystkie wydatki pochodzą z budżetu Państwa, a skoro tak, to każdy ma prawo oczekiwać, że nasze podatki są wykorzystywane dla dobra ogólnego, a nie dla opacznie pojmowanej ˝sprawności aparatu skarbowego˝. Drugim aspektem jest misja, jaką winna spełniać administracja publiczna. W przepisach Ordynacji podatkowej zabrakło, a szkoda, dyrektywy postępowania, jaką wyraża art. 7 in fine K.p.a. W słusznym interesie obywateli leżałaby z pewnością możliwość korzystania z pełnej bazy SIP, dostępnej obecnie tylko dla urzędników skarbowych. Zapis art. 121 § 2 Ordynacji podatkowej ma, niestety, dużo mniej ostre znaczenie. Jednak nie można tylko z przepisów proceduralnych wyciągać wniosków co do podstaw prawnych działania organu administracji publicznej. Wydaje się więc, że minister, tworząc bazę SIP, przynajmniej nie powinien dzielić jej na część dostępną dla wszystkich obywateli i część dostępną wyłącznie dla pracowników swojego resortu.

   Odpowiedzi na trzecie pytanie, o charakter prawny bazy SIP, jeden z podatników szukał u źródła, tzn. w Ministerstwie Finansów. W październiku 2005 r. skierował on do Departamentu Systemu Podatkowego wniosek o udostępnienie wyroków WSA i NSA, na które powoływał się organ podatkowy w odpowiedzi na skargę do wojewódzkiego sądu administracyjnego, przywołując numery orzeczeń nadane im w bazie SIP. Baza SIP, dostępna dla zwykłych obywateli, tych wyroków nie zawierała. W odpowiedzi na wniosek Ministerstwo Finansów (pismo z dnia 31.10.2005 r., nr SP4-1098/068-810/2819/05/AG) przyznawało, że owszem, przywołane orzecznictwo faktycznie w bazie SIP się znajduje, ˝ale wyłącznie w sieci rozległej Ministerstwa Finansów z poziomem dostępu dla pracowników administracji podatkowej i celnej˝. Dalsza część pisma wprawiła podatnika w osłupienie, gdyż wyczytał tam, że: ˝Ministerstwo Finansów gromadzi własnym nakładem sił i środków wymienione wyżej informacje i nie jest powołane ani zobowiązane do ich udostępniania podmiotom zewnętrznym, które przy odpowiednim zaangażowaniu mogłyby uzyskać je z ogólnodostępnych źródeł˝. Jego osłupienie spotęgowała ˝rada˝, jakiej mu udzielono, by skorzystać z wymienionego z nazwy komercyjnego systemu informacji prawnej. Pismo powyższe potraktował jako decyzję odmowną, wydaną na podstawie przepisów ustawy z dnia 6.09.2001 r. o dostępie do informacji publicznej, więc złożył na początku listopada 2005 r. wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, licząc na zmianę stanowiska resortu i dochowanie ustawowego 14-dniowego terminu na rozpatrzenie swojego wniosku. Terminu, co prawda, nie dotrzymano (o niewiele ponad pół roku), ale za to doczekał się przekazanych zgodnie z jego pierwotnym wnioskiem orzeczeń sądowych. Zatem Ministerstwo Finansów uznało, że niedostępna dla ˝szarych podatników˝ część bazy SIP zawiera jednak informacje o charakterze publicznym, których udostępnienie może następować w trybie przywołanej wyżej ustawy. Ma to o tyle istotne znaczenie, że każdy podatnik może wnioskować w swoim urzędzie skarbowym o umożliwienie mu dostępu do pełnej bazy SIP. Nie chcąc utrudniać życia podatnikom oraz podległym mu organom, powinien jednak minister finansów zdecydować się na jeden prosty ruch - udostępnienie pełnej bazy SIP w Internecie na zasadach obowiązujących dla jawnej części bazy, dla ogólnie pojętego dobra tych, za których pieniądze system SIP powstał i funkcjonuje.

   W związku z powyższym pytam: Czy Minister Finansów ma w planie upowszechnienie dostępu do pełnej bazy SIP dla wszystkich obywateli?

   Z poważaniem

   Poseł Artur Zawisza

   Warszawa, dnia 4 stycznia 2007 r.


906 | 906 | niezarejestrowana strona | wymiana linkow | brak hosta Wykop Techno Sety Trance